Archiwum lipiec 2020, strona 1


lip 10 2020 Obietnica
Komentarze (0)

I jeszcze składam sobie obietnicę-już raz miałam takie postanowienie ale nie zadziałało.

Wię teraz uroczyście obiecuję:

Bedę mniej oglądać telewizji ( w której i tak nic nie ma) a więcej słuchac radia, muzyki.

TV to zamulacz mózgu. Sa czasami fajne filmy, warte obejrzenia ale nie będe siedziec przy głupich, tych, które już widziałam albo programach komercyjnych.

Dzieki temu poszerze horyzonty i odmulę mózg.

 

hrabinas   
lip 10 2020 Nowy dzien
Komentarze (0)

Wczorajszy dzień był trudny. Żle się czułam, miałam zły nastrój, bolała mnie głowa.

Dzisiaj jest trochę lepiej. Postanowiłam wypróbowac nową metodę. Przyszłam do pracy z dobrym nastawienie. Zdecydowałam, że dziisaj będę mieć dobry humor i będę cieszyć się życiem. Zobaczymy czy to zadziała. Zwykle kiedy miałam takie postanowienia pojawiała się z tyłu głowy myśl-jak się za bardzo cieszysz to zaraz coś się stanie. Dzisiaj taka myśl też się pojawiła ale skoro ją zdiagnozowałam i wyłapałam myśl sie nie liczy. Na przekór podświadomości postanowiłam mieć dobry dzień. Nie pozwolę wygrać tej francy. To ja rządzę nie ona i dlatego będziemy się dzisiaj cieszyć i mieć dobry dzień. To JA rządzę nie ona.

Sama sobie życzę powodzenia.

hrabinas   
lip 08 2020 Dlaczego?
Komentarze (0)

Skąd bierze mi się czasem ( często) to uczucie wyobcowania? Jakbym była nie na swoim miejscu, jakby to nie było moje życie, jakbym nie pasowała do tej rzeczywistości? Żywcem jak z Matrixa... Staje mi przed oczami Neo i Mosfeusz. I zaczynasz się człowieku zastanawiać, czy to rzeczywistość, czy to wpływ filmu czy też zwyczajnie odwala ci i powinnaś się leczyć.

Uczucie jest okropne. Jakbym nie wiedziała kim jestem, oglądała film, który mi się nie podoba ale nie mogę przełączyć na inny kanał.  Uczucie bezsilności jest najgorsze. Nawet chyba gorsze od samego uczucia wuobcowania.

Nienawidzę uczucia bezsilności, niemożności zrobienia niczego, biernego oczekiwania. Cierpliwość absolutnie nie jest moją dobra stroną. Zrobić coś już, natychmiast. Nie czekać. Robić coś, bo na pewno będzie inaczej - nie będę się już tak czuć.

Tylko co zrobić? Całkowita pewność, że zrobić coś trzeba z całkowitą niewiedzą tego, co zrobić należy żeby to zmienić - mieszanka wybuchowa.

Tylko czy tak naprawde nie wiem co zrobić? Przeciez wiem co należałoby, co zrobiliby inni. Ale tego najbardziej się boję...Samotności, bycia uzależnionym tylko od siebie, decydowanie o sobie tylko i wyłącznie, brak uzależnienia, przynależności, pseudo przywiązania.

Jak to jest z ta miłością, z życiem w ogóle? Jakie one są a jakie powinny być? Wydaje mi się, że wiem co powinnam czuc a co tak naprawdę czuję. Co zrobić, żeby czuc to co bym chciała a nie to czuję teraz?

Bycie szczęśliwym zależy tylko i wyłącznie od Ciebie. chcesz być szczęśliwy to po prostu bądź.

Tylko że są takie dni kiedy postanowienie bądź nie działa....

 

 

hrabinas   
lip 07 2020 Uwierz w siebie-bzdura czy objawienie
Komentarze (0)

Uwierz w siebie, myśl pozytywnie a wtedy wszystko będzie łatwe, wszystko ci się spełni, życie będzie takie proste. Słyszałam to milion razy, przeczytałam na ten temat mnóstwo atrykułów, kilka książek.

Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić.

Mówią, że jak będziesz myślec pozytywnie i podchodzić do problemu tak, jakby juz się rozwiązał, to tak będzie. Jeśli uważasz, że coś już się wydarzyło po twojej myśli to tak własnie się wydarzy. Piękna idea ale nie działa za bardzo. Mówią, że jak nie działa to znaczy, że podświadomie myślałaś inaczej, dlatego się nie udało.

Może....

Ale tak sobie myślę, czy takie myslenie i postawa życiowa nie jest czasem tchórzostwem? Zakładasz coś, myslisz niby pozytywnie i jesteś pewnien, że się uda. A jak sie nie uda to stwierdzasz, że za słabo myślałeś pozytywnie dlatego się nie udało. A może dlatego, że nie mogło się udać? Może są sytuacje, które po prostu nie kończą się dobrze, ale my tak bardzo nie chcemy przyjąc tego do wiadomości, że wymyślamy sobie powody i teorie, które maja nas uspokoić i poprawić nastrój w temacie " dlaczego tak się stało". Nie dlatego, że tak się miało stać tylko dlatego, że za słabo wierzyliśmy.  Tak bardzo chcemy pozytywnego rozwiązani, że musimy mieć usprawiedliwienie dlaczego tak się właśnie nie stało. Nie dopuszczamy do siebie myśli, że stało się źle, bo tak się stać miało.

Nie wiem, skomplikowane to wszystko.

Zakładanie, że wszystko będzie dobrze jest bardzo wygodną i radosna opcją. Tylko czy prawdziwą...